Dzieciństwo bez kaszli i katarów ... to naprawdę możliwe!

Dolegliwości układu oddechowego są najczęstszymi chorobami wieku dziecięcego. Układ odpornościowy nie jest jeszcze w pełni wykształcony, dojrzewa wraz z wiekiem, dlatego też najczęściej im młodsze dziecko tym więcej infekcji i mogą mieć one cięższy przebieg.

Z moich doświadczeń z małymi pacjentami obserwuję, iż zimne termicznie pożywienie jest jedną z najczęstszych przyczyn infekcji. Jeśli w diecie występują znaczne ilości słodyczy i innych wychładzających produktów tj. nabiał, owoce południowe, pieczywo pszeniczne, soki wówczas w organizmie dziecka dochodzi do nagromadzenia nadmiaru wilgoci i śluzu, który może stać się pożywką do rozwoju drobnoustrojów. Zaleganie śluzu blokuje właściwy przepływ energii w ciele, prowadząc do osłabienia układu immunologicznego i naruszeniu równowagi osłabionych narządów dziecka: płuc i śledziony. W takiej sytuacji leczenie antybiotykami nie usuwa przyczyny choroby, usunięte zostają bakterie natomiast śluz i wilgoć pozostają w organizmie dziecka. Zatem różnorodne infekcje będą atakować nas organizm przy pomocy tego, co niepotrzebne i niekorzystne w organizmie – śluz.

Pamiętaj by oczyszczać organizm z śluzu.

Podstawą utrzymania zdrowia dziecka jest ograniczenie produktów śluzo twórczych w diecie oraz włączenie regeneracyjnych wzmacniających zup, kaszy jaglanej, gryczanej, owsianek na wodzie lub mlekach roślinnych itp. Bardzo ważne, aby dziecko rozpoczynało dzień od ciepłego śniadania, co znacznie wzmocni układu odpornościowego w ciągu dnia. Nie bójmy się dodawać różnorodnych przypraw do potraw dziecka, stanowią one swoiste katalizatory, usprawniają procesy trawienne, ma ją bardzo wysoce skoncentrowane ilości składników odżywczych oraz antyoksydantów. W okresie infekcyjnym warto dodawać do potraw dobroczynny imbir oraz cynamon, kardamon, tymianek, kminek, majeranek, lubczyk, gałka muszkatołowa, goździki i anyż. 

Poczytaj więcej o właściwościach imbiru - podstawowym składniku domowej apteczki.
Polecam też przepis na syrop miodowy, który szybko rozprawi się z przeciębieniem.

Ponadto zioła, z których napary warto podawać dzieciom w okresie infekcyjnym: czarny bez, lipa, dzika róża, prawoślaz, tymianek, lukrecja, koper włoski, babka lancetowata, podbiał, macierzanka,

Przykładowa mieszanka ziół, która podczas stanu zapalnego górnych dróg oddechowych, rozluźni i pomoże w odksztuszaniu śluzu: liść prawoślazu, koszyczek rumianku, owoc anyżu, liść babki lancetowatej, kwiat bzu czarnego. Zioła w równych proporcjach zmieszać, 1 łyżkę mieszaniny zaparzyć w szklance wrzątku i podawać do picia w ciągu całego dnia.

Ponadto, bardzo pomocne mogą okazać się inhalacje z olejku z drzewa herbacianego, oregano lub eukaliptusa, czy też rozgnieciony czosnek w skarpetce przy łóżeczku dziecka. Dzieciom powyżej 7 kg warto postawić bańki. Bardzo pomocne, w szczególności na początku infekcji jest moczenie stóp lub kąpiel w wodzie z sodą lub naparem z gorczycy, jak również okładanie stóp cebulą.

Bardzo ważne dla procesu zdrowienia oraz wzmacniania odporności jest nie zbijanie temperatury zbyt szybko i gwałtownie (o ile w ogóle jest to potrzebne). Podczas gorączki organizm wytacza specjalny arsenał przeciwciał, który ma celu zwalczenie infekcji. O ile jest to możliwe naprawdę warto mu na to pozwolić.

Jeśli zależy Tobie na zdrowiu oraz prawidłowym rozwoju dziecka w #Natural Healing znajdziesz kompleksową i troskliwą opiekę dla najmłodszych.

Joanna Brejecka-Pamungkas

Komentarze

Anna

Pani Joanno, mam pytanie dotyczące zbijania gorączki - ostatnio spotkałam się z przekonaniem, że już powyżej 38stopni należy obniżać temperaturę, ponieważ ścina się białko w organizmie, poza tym w przypadku gdy temp rośnie bardzo szybko, wówczas nie zbijając można łatwo doprowadzić do pow. 40stopni, a to już jest zagrożenie życia dla dziecka. Jakie ma Pani zdanie w tym temacie?

ND CNN Joanna Brejecka-Pamungkas

Witam pani Aniu,

tak to prawda iż takie jest powszechne pojęcie, natomiast w praktyce białka są w stanie ścinać powyżej 42 st C. Ja pamiętam siebie jako dziecko z temp. ok. 41 st C bez żadnych konsekwencji zdrowotnych.

Trzeba obserwować swoje dziecko, jak znosi temperaturę czy nie ma tendencji do drgawek itd.
Mogę odpowiedzieć co robię jako mama - nie zbijam temperatury do momentu gdy nie zbliża się do 40 st C.
Gdyż ma niesamowitą leczniczą moc!!!! I jest w stanie "wypalić" wirus lub bakterię atakującą organizm.
Takie przetrzymanie temperatury niesamowicie uodparnia.
Natomiast zdarzyło się, że u córki temp. osiągnęła blisko 40 st wówczas podałam córce 1 ml paracetamolu aby temp obniżyła się delikatnie i nie była już niebezpieczna ale aby utrzymać efekt leczniczy.
Oczywiście schładzanie w wannie w takich skrajnych sytuacjach jest niesamowicie pomocne.

Dodaj komentarz
Script logo
Zadaj pytanie