Domowe kiszonki - samo zdrowie

Jeszcze do niedawna wydawało mi się, że tworzenie własnych kiszonek oprócz kiszonych ogórków to proces niezwykle skomplikowany. Postanowiłam spróbować, gdyż nie mam zaufania do konwencjonalnie kiszonych produktów, nie mam pewności czy były kiszone czy kwaszone, a te drugie mogą być naprawdę szkodliwe.

Zaczęłam nieśmiało od upchnięcia litrowego słoika warzywami, które miałam pod ręką: brokułem, ogórkiem, cukinią, cebulą oraz 2 ząbkami czosnku dodałam również kilka ziarenek gorczycy, 3 ziarenka ziela angielskiego, 1 listek laurowy i zalałam roztworem słonej wody (1 łyżka na litr wody). Dolałam jeszcze odrobinę zakwasu buraczanego, który akurat był gotowy (więcej o nim można poczytać tutaj >>> ) i po kilku dniach delektowaliśmy się już ukiszonymi warzywami, jako dodatek do obiadu. Najbardziej wyrafinowanym testerem w naszym domu jest nasza czterolatka, która powiedziała, że „tak ukiszonego brokuła mogę jeść codziennie” :) Wierzę, że dzieci wiedzą, co dobre, nie tylko smaczne.

Kolejny nasz słoiczek kiszonek zawierał: kapustę, ogórek, szalotkę, marchewkę i oczywiście brokuł w roli głównej :)

 

Kilka powodów dlaczego warto robić domowe kiszonki, praktykowane już od starożytnych wieków:
  • Kiszenie zapobiega utracie cennych składników odżywczych, czerpiemy pełne odżywienie z produktu

  • Ponadto, w procesie kiszenia powstają również enzymy, co sprawia, że wzrasta ich przyswajalność i wykorzystanie przez organizm. Jest to niesamowicie ważny aspekt, gdyż u bardzo wielu moich pacjentów obserwuje niedobory enzymów, które generują różnego rodzaju dolegliwości zdrowotne – jesteśmy tym, co jemy i jak trawimy.

  • Fermentacja dodatkowo wzbogaca nasze warzywa w witaminy z grupy B, których braki również bardzo często obserwuje, na czym najczęściej cierpi nasz układ nerwowy.

  • Fermentowane jedzenie jest doskonałym probiotykiem i prebiotykiem dzięki czemu znakomicie wzmacnia naszą odporność, która w dużej mierze zależy od pracy jelit.

  • Ważne witaminy tj. K, B12, niacyna, biotyna, kwas foliowy i pantotenowy wytwarzane są przez bakterie jelitowe – spożywanie kiszonek pozwala na naturalną asymilacje tych związków w naszym jelicie.

  • Dodatkowo, wytworzona podczas kiszenia acetylocholina regulująca pracę układu nerwowego obniża stres.

  • Przefermentowane pożywienie jest lekkostrawne.

 

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do fermentowanych eksperymentów :)

Czekam na Wasze kiszonkowe doświadczenia :)

 

Polecam też przepis na syrop miodowy, który szybko rozprawi się z przeziębieniem oraz przepis na zakwas buraczany - nie tylko na Święta.
Dodaj komentarz
Script logo
Zadaj pytanie